Sandhills Shopping Centre

Na najbliższe zakupy chodzę do SuperValu. Średniej wielkości super market czyli grocery znajduje się przy rondzie od razu po wyjściu z mojego osiedla. Ceny są wyższe niż w Tesco czy Lildu, ale jest najbliżej i można tu kupić wszystko co najpotrzebniejsze – jedzenie, picie, kosmetyki 🙂 i nigdy nie ma kolejek.

SuperValu jest częścią grupy Musgrave – największego w Irlandii dystrybutora spożywczego, istnieje od ponad 30 lat i posiada ok 190 sklepów w całej Irlandii. W Carlow w samym centrum miasta również jest SuperValu – zdecydowanie większy niż ten koło mnie. Motto SuperValu: prawdziwe jedzenie, prawdziwi ludzie 🙂

Po obu stronach SuperValue znajdują się inne przydatne punkty, jak restauracja typu fast-food, fryzjer, pralnia, apteka, kolejny fryzjer, chińska restauracja, piekarnia. Tworzy to razem takie „małe centrum handlowe” o nazwie Sandhills Shopping Centre.

Zauważyłam że w Carlow jest wyjątkowo dużo zakładów fryzjerskich, tutaj przy SuperValue są dwa, a w samym centrum to na jednej ulicy kilka, prawie że jeden za drugim. Dziwnie to trochę wygląda – jakby jakaś ulica fryzjerów 😉

Dalej krawiec, pralnia, dorabianie kluczy …

Apteki wyglądają w środku jak „małe Sephory”, oczywiście tu kupimy wszystkie kolorowe kosmetyki.

Kolejny fryzjer 😉 i chińczyk – fajnie że jest tak blisko ( dosyć często tu kupuje jedzenie na wynos).

Szczerze mówiąc nie wiem jak tą nazwę przetłumaczyć na polski 😉 zakłady bukmacherskie ?

Piekarnia, w której kupiłam pączki w Tłusty czwartek a którego tutaj nie obchodzą. Najlepsze doughnuts piecze moja mama 🙂 i nie tylko pączki. Bardzo mi brakuje domowych obiadów mojej mamy, jak do tej pory jest to coś za czym najbardziej tęsknie od wyjazdu z Polski.

Dalej jest droga, która prowadzi do centrum miasta, ale pójdziemy tam innym razem … 20 minut spacerkiem i bylibyśmy w centrum 😉

LOKALIZACJA

Please follow and like us:

2 myśli na temat “Sandhills Shopping Centre

  1. Witaj. Ooooo, widzę, że poprawiłas jakość zdjęć, na tyle ostre, że wypatrzyłam na górnej półce naszego Żywca! Duży wybór gatunków, ale to piwo sporo droższe niz u nas, minimum 2 euro za butelkę? (takie ceny widzę na półkach).
    A słynny irlandzki Guinness na samym dole :). Nie przepadam za ciemnym piwem, ale słyszałam o jakichś badaniach, wg których Guinness ma działanie zbliżone do aspiryny i, jak ona, pomaga zapobiegać zawałom serca. Może warto spróbować?
    Owoce też chyba sporo droższe niż u nas?
    No, ale porównując zarobki to pewnie nie jest tak drogo jak sie wydaje
    Pozdrawiam

    1. Tak, znalazłam sposób na zamieszczanie większej ilości i lepszej jakości zdjęć.
      Ja akurat piwa nie lubię i nie piję, nie wiem jakie są ceny piwa w Polsce, ale tutaj ceny piwa, w zależności od gatunku są 6-8-10 euro za sześciopak, tak więc chyba nie takie drogie. Natomiast owoce, chleb, inne artykuły spożywcze taniej wychodzi kupować w Lidlu lub w Tesco.

Dodaj komentarz