Nowa odsłona – Blog na własnej domenie i hostingu

Niedawno minęły 3 lata i 3 miesiące istnienia bloga Mycarlow. Pierwszy wpis na blogu pojawił się dokładnie 18 marca 2014 roku, w drugim miesiącu mojego pobytu w Irlandii.

Moje początki blogowania opisałam szczegółowo we wpisie Druga rocznica bloga – podsumowanie blogowania.

Przerwa w blogowaniu

Przez pierwsze dwa lata prowadziłam bloga bardzo systematycznie, aż do lipca 2016 – nowe wpisy publikowałam co tydzień lub nawet dwa razy w tygodniu. Potem nastąpiła mała przerwa i w sierpniu 2016 pojawił się tylko jeden wpis: Top 10 Atrakcji Hrabstwa Carlow, za to wyjątkowy ponieważ powstał w ramach Projektu nad Projektami Kubu Polki na Obczyźnie. Potem nastąpiła jeszcze dłuższa przerwa na blogu aż do grudnia 2016 i tu Projekt Zimowy Klubu Polki zmobilizował mnie do napisania postu: 10 przysmaków w kuchni irlandzkiej, o których być może nigdy nie słyszeliście.

Im dłuższa przerwa tym trudniej było mi powrócić do systematycznego blogowania. Nie udało mi się to w grudniu, cały czas przekładałam moment tworzenia nowych wpisów. Zmobilizowałam się w końcu w kwietniu 2017 i opublikowałam wpis o M.O.S.I (Museum Of Style Icons) Muzeum Ikon Stylu w NewBridge Silverware. Niestety po tym wpisie kolejna pauza aż do dziś.

Co się takiego stało że straciłam chęci i motywacje do blogowania? Blog, zwiedzanie, fotografowanie było i jest moją największą pasją, którą odkryłam właśnie po przyjeździe do Irlandii do Carlow. Wiem że nie chcę zrezygnować z bloga. Mam mnóstwo tematów na nowe wpisy, na najbliższe kilka lat. To że przestałam je tworzyć nie wynika z tzw wypalenia czy braku weny i pomysłów na wpisy, ale z … no właśnie z powodu czego? Jako pierwsza odpowiedź przychodzi mi na myśl że z braku czasu, a raczej poświęcania tego czasu na inne moje zainteresowanie, które wyparło bloga.

Powody przerwy na blogu

Jednym ze głównych powodów dlaczego odpuściłam bloga było moje zainteresowania się Zarabianiem on-line. Od mniej więcej połowy listopada 2015 do dziś poświęciłam mnóstwo czasu na działania w programach takich jak platformy reklamowe (Revshare), platformy inwestycyjne (Hyip), programy Paid-to-Click, strony z darmowymi Bitcoinami i innymi kryptowalutami. Zostały one szczegółowo opisane u mnie na blogu – znajdziesz je w Menu w zakładce Programy w których zarabiam. Są na blogu jako dodatek dla osób zainteresowanych, a blog i posty pozostają o Irlandii i Hrabstwie Carlow. Jeśli chcesz zapytać “ile zarobiłam?” i czy “to się opłaca” – napisz do mnie prywatnie tutaj.

Poza tym blogowanie na darmowej platformie Blog.pl (która jest idealna dla początkujących i ma wiele plusów) zaczęło mnie coraz bardziej zniechęcać i denerwować. Przede wszystkim reklamy wyskakujące na moim blogu, z góry, z dołu, z boku, nawet z włączonym Adblockiem (są to narzucone reklamy Onetu, za to nie ma możliwości zgłoszenia swojego bloga do Google Adsense i zarabiania na wyświetlaniu reklam Google), całkowity brak możliwości dodania na blogu nowych szablonów, wtyczek lub własnych kodów w widgetach (większości z kodów mój blog nie przyjmował).

Zakup własnej domeny i hostingu

Dlatego postanowiłam wszystko zmienić i przenieść bloga na swoje. Kupić i zbudować mu “nowy własny dom”. W końcu po 3 latach poczułam że muszę to zrobić bo inaczej nigdy nie odzyskam chęci i motywacji do systematycznego blogowania tak jak kiedyś. Zdecydowałam że sama przeniosę bloga na własna domenę i hosting choćbym miała kopiować każdy wpis od nowa. Na szczęście nie doszło do tego i całe przeniesienie bloga okazało się dużo prostsze niż się spodziewałam.

Najważniejsze to podjąć decyzję i od razu zabrać się za jej realizację.

Zakup domeny i hostingu w firmie Linuxpl.com (tanie i profesjonalne usługi hostingowe; firma działa na rynku od ponad 15 lat) doradziła mi znajoma, która od lat tworzy i prowadzi blogi i strony internetowe.

Najpierw wybór domeny: u mnie nazwa domeny pozostała taka sama (nie chciałam zmieniać nazwy bloga) czyli mycarlow  + wybrałam końcówkę pl

Nie wielka zmiana: było mycarlow.blog.pl a od 19 maja 2017 jest mycarlow.pl

 

Koszt domeny w momencie gdy ja wykupowałam wynosił 14,76 PLN za pierwszy rok oraz 77,64 PLN za kolejny rok.

Następnie wybór konta hostingowego. Ja wybrałam najtańsze z oferty Linuxpl ale na potrzeby bloga zupełnie wystarczające.

 

Po dokonaniu płatności już na następny dzień usługi były aktywne i mogłam zacząć działać na nowym blogu.

Instalacja WordPress i zaimportowanie bloga

Zainstalowałam WordPress! Platforma blog.pl również oparta jest na systemie WordPress więc nie miałam problemu z nieznajomością tego systemu ani z zaimportowaniem bloga. Okazało się to bardzo proste. Jak to zrobiłam? Na “starym blogu” w Kokpicie weszłam w zakładkę Narzędzia i w opcję Eksport (zaznaczyłam co chcę wyeksportować) i zapisałam jako plik na swoim dysku. Następnie na nowym blogu weszłam w zakładkę Narzędzia i w opcję Import – wyszukałam swój zapisany pliku ze “starym blogiem” i Importowałam.

Sam proces importowania trwał ponad 30 minut (w końcu importowałam 3 lata blogowania) i zakończył się sukcesem. Wszystkie wpisy, strony, zdjęcia, komentarze, opisy seo zostały zaimportowane – pojawiły się na nowym blogu. Jedynie co się nie zaimportowało to odnośniki wewnątrz wpisów czyli podlinkowania kierują na “starego bloga”. Będę musiała to pozmieniać ręcznie. Ważne że udało się zaimportować bloga.

Wybór szablonu

Największym wyzwaniem okazał się dla mnie wybór szablonu. Platforma blog.pl oferowała 36 szablonów do wyboru (bez możliwości instalowania własnych) a tutaj okazało się że mogę wybierać wśród ponad 2600 szablonów (darmowych i płatnych + instalować kolejne). Wybrałam i zainstalowałam kilka szablonów, ale w żadnym mój blog nie “wyglądał dobrze”. Gdy już znalazłam taki w miarę OK to okazywało się że wiele funkcji jest w nim dostępnych ale dopiero po wykupieniu wersji premium. Poszukiwania szablonu trwały kilka tygodni i już byłam skłonna zdecydować się na jakiś wraz z zakupem wersji premium za 50-70$.

Gdy przypadkiem “trafiłam” na szablon Islemag:

Nowoczesny i czysty bezpłatny szablon WordPress dla tech-magazynów, gazet, stron multimedialnych, stron internetowych, blogów modowych osobistych lub fotograficznych. IsleMag jest responsywny, płaski, minimalistyczny, przyjazny SEO, kompatybilny z Retina, zbudowany z Bootstrap i posiadający linki społeczne. Wydany w 2016 roku, współpracuje z banerami Google AdSense, posiada niestandardowe tła, filtrowane kategorie, tagi, boxed layout, and live customizer. IsleMag jest kompatybilny z WPML, Photo Gallery Grid,Contact Form 7,WP Product Review, SiteOrigin Page Builder, JetPack. Szablon jest wysoce konfigurowalny i gotowy na tłumaczenia.

Wcześniej nie brałam go pod uwagę bo nie spodobało mi się zgniłozielone tło jakie ma w wersji demo (ale tło przecież można usunąć lub zmienić). Natomiast z opisu wynikało że szablon ten nie ma wersji premium a więc wszystkie jego funkcje są dostępne za darmowo. Zainstalowałam Islemag, włączyłam na blogu i to był strzał w dziesiątkę! Takiego rodzaju szablonu właśnie poszukiwałam. Świetny układ, podział na sekcje dzięki czemu cały blog można zaprezentować na jednej stronie. A przy tym jasny, kolorowy, pozytywny.

Wtyczki, widgety i Logo

Konfigurowanie szablonu, instalowanie wtyczek, dopasowanie widgetów zajęło mi sporo czasu (nie jestem biegła w budowaniu stron i z kodami html dopiero teraz się zapoznaję). Całość wymagała wielu poprawek, m.in. ikony wpisów nie pasowały rozmiarem do obecnego szablonu. Cały czas jeszcze pracuję nad wyglądem bloga, coś zmieniam i ulepszam ale szablon na 100% pozostawiam Islemag.

 

Blog dostał nowy dom + nowy wygląd = nowe życie!

 

Stworzyłam też LOGO. Proste logo w canvie, pasujące do szablonu. 

Co dalej?

Przede wszystkim zabieram się za nowe wpisy, nowe wpisy i jeszcze raz nowe wpisy. Systematycznie będą się pojawiały nowe wpisy ale nie na ilość ale na jakość. Bez narzucania sobie przymusu publikowania np. w każdy poniedziałek. Blogowanie ma być dla mnie przyjemnością a nie obowiązkiem. Tematyka wpisów: atrakcje w Hrabstwie Carlow, opisy miejsc które zwiedziłam w Carlow oraz w innych hrabstwach w Irlandii, fotorelacje oraz ciekawostki o Irlandii.

Czy powrót do blogowania oznacza rezygnację z zarabiania on-line?

Absolutnie Nie, cały czas działam i będę działać w programach w których zarabiam, dojdą pewnie i kolejne nowe programy, tematy. Moje wiedza o działaniu w tych programach obecnie pozwala mi poświęcać na nie zdecydowanie mniej czasu (przysłowiowe 10 minut dziennie na wyklikanie reklam 🙂 ).

Nowości na blogu

Posiadanie bloga na własnym serwerze niesie ze sobą niesamowite możliwości. To co mogę teraz zrobić na własnym blogu nawet mi się nie śniło gdy blog był na darmowej platformie. Nie będę zdradzać szczegółów tego jakie mam pomysły i plany. Zobaczycie jak się uda je wdrożyć.

Nowością na blogu jest dodanie funkcji translatora (znajduje się ona w prawym górnym rogu, jednym kliknięciem można zmienić język na blogu: począwszy od j. angielskiego aż do j. zulu). Zdaję sobie sprawę że tłumaczenia te pozostawiają wiele do życzenia, jednak moi Irlandzcy znajomi byli bardzo zadowoleni gdy po raz pierwszy mogli poczytać mojego bloga po angielsku. Prowadzę również fanpage bloga na Facebooku, w języku polskim i angielskim, na którym promuję Hrabstwo Carlow wśród osób z całego świata – MyCarlow-Co-Carlowdlatego funkcja translatora na blogu jest mi bardzo przydatna i “od dawna o niej marzyłam”.

Kolejną z nowości związaną z blogiem, którą chwaliłam się już na facebooku, był zakup nowego aparatu. Mój nowy przyjaciel to Panasonic Lumix DMC-TZ57EP-K

Ultrakompaktowy aparat z obiektywem zmiennoogniskowym 20x (superzoom), wyposażony w odchylany o 180° monitor i funkcję nagrywania wideo Full HD. Uchwyć niezapomniane sceny z podróży za pomocą funkcji autoportretu (selfie) i udostępniaj je dzięki łączności Wi-Fi.

 

Na koniec chciałabym podziękować wszystkim którzy zaglądają na mojego bloga i których ucieszyła informacja o jego nowej odsłonie i o nowych wpisach.

Jak Wam się teraz blog podoba?

 

Please follow and like us:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *